Odpoczynek · Esej

Kradnę noc, bo dzień nie należał do mnie

Odpoczynek · Esej

Kradnę noc, bo dzień nie należał do mnie

Sen nie powinien być podatkiem płaconym za jedyną wolną godzinę. Esej o odwetowym odkładaniu snu i o tym, jak odzyskać kawałek dnia, zanim zacznie się noc.

Wiem, że rano będę żałować

Jest późno. Jestem zmęczona. Wiem, że rano będę żałować. Mimo to włączam następny odcinek albo otwieram kolejną aplikację. Nie dlatego, że nie rozumiem znaczenia snu. Dlatego, że dopiero teraz nikt niczego ode mnie nie chce.

Odwetowe odkładanie snu

To doświadczenie bywa opisywane jako revenge bedtime procrastination — odwetowe odkładanie snu. Sam termin zrobił karierę większą niż jego precyzja naukowa. Badacze częściej mówią po prostu o bedtime procrastination: kładzeniu się później, niż się zamierzało, mimo braku zewnętrznej przeszkody. Metaanaliza z 2022 roku potwierdziła związki tego zjawiska między innymi z samokontrolą, chronotypem i korzystaniem z technologii oraz z gorszymi wynikami dotyczącymi snu. To jednak nie znaczy, że każde późne pójście spać jest prokrastynacją ani że winę ponosi wyłącznie telefon.

Jedyne terytorium autonomii

Słowo „odwet” trafnie chwyta emocjonalny sens zachowania. Jeśli dzień był całkowicie podporządkowany pracy, opiece i cudzym terminom, sen może zostać odczuty jak kolejna rzecz, którą trzeba grzecznie zrobić. Noc staje się jedynym terytorium autonomii. Zabieramy czas jutrzejszej sobie, by dzisiejsza wreszcie miała coś własnego.

Zabieramy czas jutrzejszej sobie, by dzisiejsza wreszcie miała coś własnego.

Rada, która pomija problem

Dlatego rada „po prostu idź wcześniej spać” pomija problem. Oczywiście warto ograniczyć wieczorne światło i ekran, przygotować sypialnię, utrzymywać rytm. Ale jeśli cały dzień nie zawiera żadnego odcinka dobrowolności i przyjemności, higiena snu będzie konkurować z realną potrzebą odzyskania siebie.

Piętnaście minut bez uzasadniania

Rozwiązanie zaczyna się wcześniej niż o dwudziestej trzeciej. Czy w ciągu dnia istnieje choć piętnaście minut, których nie trzeba nikomu uzasadniać? Nie przerwa na szybkie załatwienie sprawy. Nie trening wykonany z obowiązku. Coś wybrane dlatego, że jest własne: kawa bez ekranu, spacer po obiedzie, muzyka w drodze, telefon do osoby, przy której nie trzeba niczego udowadniać. Mała dawka autonomii nie zlikwiduje wszystkich przyczyn odkładania snu, ale może zmniejszyć potrzebę nocnego buntu.

Jeden próg

Warto też zaprojektować moment zakończenia dnia. Nie listę dwunastu idealnych rytuałów, lecz jeden próg: o określonej porze ładowarka zostaje poza sypialnią, światło robi się słabsze, zaczyna się czynność o znanym końcu. Książka może być lepsza od nieskończonego strumienia nie dlatego, że papier jest moralnie szlachetniejszy, ale dlatego, że rozdział daje naturalne miejsce zatrzymania.

Kiedy to nie kwestia dyscypliny

Jeżeli trudności ze snem są uporczywe, poważnie wpływają na funkcjonowanie albo towarzyszy im silne obniżenie nastroju czy lęk, nie warto robić z nich wyłącznie problemu dyscypliny. Bezsenność ma skuteczne metody leczenia, w tym terapię poznawczo-behawioralną bezsenności. Czasem potrzebna jest konsultacja, nie lepsza aplikacja do wieczornej rutyny.

Sen nie powinien być podatkiem płaconym za jedyną wolną godzinę. Być może nie potrzebujemy skuteczniej kończyć dnia. Potrzebujemy odzyskać kawałek dnia, zanim zacznie się noc.

Tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje diagnozy ani profesjonalnej pomocy.

Źródła

  1. Hill V.M. i in. (2022), A Nighttime Nudge in the Right Direction: A Systematic Review and Meta-Analysis of Bedtime Procrastination, Sleep Medicine Reviews. PubMed ↗
  2. Kroese F.M. i in. (2014), Bedtime procrastination: introducing a new area of procrastination, Frontiers in Psychology. DOI ↗
  3. Magalhães P. i in. (2020), An Exploratory Study on Sleep Procrastination: Bedtime vs. While-in-Bed Procrastination, International Journal of Environmental Research and Public Health. PubMed ↗

Chcesz zacząć od małego kroku

Pobierz bezpłatny materiał „7 dni Wolniej”

Pobierz za darmo →